Wydarzenia

Ratownictwo Po Godzinach

17 kwietnia 2015

Wczoraj wspólnie ze znajomymi miałem okazję uczestniczyć w evencie znanym pod hasłem „Ratownictwo po godzinach”. Chciałbym krótko zrelacjonować to wydarzenie. Nie zawiodłem się, było świetnie.

Impreza odbyła się w klubie „3 Siostry”, położonym tuż przy sopockim molo, i przyciągnęła nas aż z Bydgoszczy. Przybyło wielu pasjonatów ratownictwa. Ciężko było znaleźć wolne krzesło.

W czasie spotkania można było posłuchać dwóch ciekawych osób – doktora Tomasza Darochy i ratownika medycznego Ryszarda Stykowskiego. Organizatorem był Andrzej Kołacki – znany ratownik medyczny, mistrz świata w ratownictwie medycznym z 2008 roku. Tematem pierwszego gościa było leczenie hipotermii głębokiej. Analiza akcji ratunkowej od zgłoszenia zaginięcia turystów na górskim szlaku aż po salę operacyjną. Dr Tomek, który jest koordynatorem projektu ogrzewania pozaustrojowego, pokazał od kuchni w jaki sposób funkcjonuje centrum leczenia hipotermii głębokiej w Krakowie. Jest jednym z tych, którzy „walczą” o każdego pacjenta. Każda akcja musi być perfekcyjnie przeprowadzona. Liczy się czas – czas, który został przesunięty w stronę przyszłości medycyny. Poszkodowanego w stanie hipotermii reanimuje się dłużej, każdy to wie. Zatrzymanie krążenia, które trwa godzinę lub półtorej, można przywrócić. Anestezjolog z Krakowa udowodnił, że można uratować serce, które nie bije od 6 godzin. Czy to nie zabawa w Pana Boga? Mnie się podoba.

Oprócz hipotermii było trochę o leczeniu bólu. Doktor zachęcał do podawania leków takich jak morfina częściej, niż jest stosowana przez ratowników. Mówił też o znaczeniu wywiadu i skali bólu. Było również kilka słów o ketaminie, o swojej pracy w LPR i szpitalu. Pierwszy raz słuchałem lekarza, który naprawdę docenia pracę ZRM i wypowiada słowa „tytaniczna praca ratowników”.

Ryszard Stykowski przedstawił AED od narodzin tego urządzenia, aż po sukces, jakim było zainicjowanie systemu PAD na Lotnisku Chopina w Warszawie. Sam jest współtwórcą i inicjatorem pierwszego takiego systemu w Polsce. Wiele razy ktoś tłumaczył przy mnie, czym jest AED i na czym polega praca tego cudownego urządzenia. Nikt jednak nie mówił o defibrylatorze tak jak R. Stykowski. Przedstawił historię narzędzia, które w 1974 roku zmieniło medycynę ratunkową. Nie myślałem, że dowiem się tylu nowych rzeczy na jego temat. Sam system PAD można przyrównać do projektu T. Darochy, obydwa są doskonałe.

„Ratownictwo po godzinach” dało mi więcej niż się spodziewałem. Być może to również zasługa moich znajomych (wróciliśmy następnego dnia). Trzeba samemu poczuć atmosferę spotkania, tego nie da się opisać. Wypad do Sopotu będziemy długo wspominać. Niestety nie pojawili się założyciele RPG – Grzegorz Nowak i Jerzy Jaskuła. Czekam, kiedy RPG zagości w Bydgoszczy. Mam nadzieję, że już niebawem.

www.ratownictwopogodzinach.pl

Zobacz także

Brak komentarzy

Zostaw odpowiedź