Pierwsza pomoc

AED – narzędzie w Twoich rękach

18 maja 2015

Postanowiłem odświeżyć wpis, który pojawił się już jakiś czas temu na naszym profilu. Zainspirowało mnie do tego spotkanie z pewnym „BHPowcem”. Spotkanie mogę porównać do zderzenia z blokiem betonu. Zostałem zmiażdżony, umarłem i jeszcze się pod tym podpisałem. Mimo to, znalazłem w tym coś pozytywnego. Wyciągnąłem wnioski. Za mało się mówi o AED. W wymiarze makro w ogóle się nie mówi. Pojawia się coraz więcej automatycznych defibrylatorów i można by powiedzieć, że Polska się rozwija. To nieprawda. Stoimy w miejscu. Spójrzmy prawdzie w oczy – AED jest czarną materią w naszym kraju, zarówno dla personelu medycznego, jak i pozostałych ludzi.

Mam wielką prośbę. Rozpowszechniajmy chociaż pierwiastek wiedzy na temat tego urządzenia. W przeciwnym razie ludzie zaczną umierać pod skrzynkami życia.

Najczęściej zadawane pytania i poruszane kwestie:
1. W pierwszej pomocy nie mogę używać takich rzeczy!

Możesz. Odpowiedź znaleźć można w Ustawie o Państwowym Ratownictwie Medycznym art. 3 pkt. 7 pierwsza pomoc to zespół czynności podejmowanych w celu ratowania osoby w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego wykonywanych przez osobę znajdującą się w miejscu zdarzenia, w tym również z wykorzystaniem udostępnionych do powszechnego obrotu wyrobów medycznych oraz produktów leczniczych. Zautomatyzowany defibrylator spełnia te kryteria.

2. AED mogą używać tylko ratownicy medyczni i lekarze.

Nie. AED mogą używać wszyscy, bez względu na posiadane wykształcenie i skończone kursy. Urządzenie zostało stworzone dla osób, które nie są w żaden sposób związane z branżą medyczną. Od profesjonalistów dla laików. Dostęp do urządzenia ma być publiczny, tzn. dla każdego. Ratownicy mają swoje defibrylatory manualne. W życiu nie zamieniliby ich na AED. :)

3. Skąd będę wiedzieć, czy defibrylacja jest potrzebna?

Nie musisz tego wiedzieć. Defibrylator jest automatyczny. AED samo analizuje rytm i decyduje o defibrylacji. Świadek musi tylko wcisnąć guzik, jeśli zajdzie taka potrzeba. Po włączeniu każde takie urządzenie podaje komunikaty głosowe, co należy po kolei robić. Nie wyprzedzamy, czekamy na komendy.

4. Skąd będę wiedzieć gdzie przykleić elektrody?

Są 2 elektrody. Każda z nich posiada instrukcję obrazkową. Jedną elektrodę umieszczamy w lewej linii pachowej środkowej tuż poniżej dołu pachowego (pod pachą i poniżej piersi), drugą pod prawym obojczykiem. W prezentowanym modelu elektrody połączone są czujnikiem głębokości uciśnięć. Nie dość, że łatwiej jest je przykleić, to urządzenie poinformuje nas o efektywności masażu.

5. Jak wyciągnę AED, skoro jest zamknięte w skrzynce?

Nie jest zamknięte. Nie ma prawa być zamknięte. Wystarczy otworzyć zaplombowane drzwiczki/szybkę lub po prostu zdjąć ze ściany. Zdarza się, że pokrywa jest okrągła, przypominająca skorupę żółwia. Należy ją po prostu przekręcić. Zwróć na to uwagę podczas spaceru po sopockim molo.

6. Co jeśli zrobię komuś krzywdę?

Pytanie na pytanie. Jak można zaszkodzić bardziej komuś, kto umiera? Jeśli podłączymy AED do zdrowej osoby i spróbujemy wykonać defibrylację, nic z tego. Impuls zostanie wyzwolony tylko w przypadku odpowiedniego rytmu defibrylacyjnego (migotanie komór) i braku zakłóceń w postaci poruszania poszkodowanym bądź źle przyklejonych elektrod itp.

7. Kiedy poproszę o AED, to mi nie dadzą, bo pomyślą, że chcę ukraść…

Zostawię to bez odpowiedzi…

8. Gdzie znajdę AED?

W przychodniach, marketach, urzędach, na stadionach, na lotniskach, na komendach policji/straży miejskiej, w prywatnych firmach i wielu innych miejscach. Przykładowo w Bydgoszczy jest ponad 60 takich urządzeń (48 – stan na wrzesień 2009). Zawsze znajdują się w widocznych miejscach, w ‚skrzynkach życia’, często umieszczanych na planach pożarowych obiektów.

9. Jak zrozumiem komunikaty, jeśli będą po angielsku?

Komunikaty z AED muszą być w języku urzędowym kraju, w którym się znajduje. Jeśli jesteś na terenie Polski – bez obaw.

10. Na ile starczy mi baterii?

Na tyle żeby zwiększyć szansę przeżycia z ok. 2% do 50 – 70%. Wystarczy na kilkadziesiąt wyładowań, czyli ponad godzinną resuscytację. ZRM dotrze w ciągu kilku minut, jeśli akurat nie będzie transportować pacjenta ze skierowaniem do szpitala…

Pamiętaj:
– gdy pojawi się AED, włącz je od razu,
– jeśli poszkodowany jest mokry, osusz klatkę piersiową,
– jeśli poszkodowany ma wszczepiony rozrusznik serca, który zwykle widać pod skórą na klatce piersiowej poniżej obojczyka, elektrody należy przykleić obok lub poniżej rozrusznika,
– jeśli poszkodowanym jest dziecko, zastosuj dołączone do zestawu elektrody pediatryczne (od 1 do 8 roku życia) i przyklej je wg instrukcji na zamieszczonych obrazkach,
– nie dotykaj poszkodowanego podczas analizy oraz wyzwolenia energii,
– nie odklejaj elektrod i nie wyłączaj urządzenia, ponieważ AED przeprowadza analizę rytmu co 2 minuty, w tym czasie ratownik prowadzi RKO.

Pozoranci: Sonata i Nikodem.
Wykresy: „Zautomatyzowana Defibrylacja Zewnętrzna” J. K. Wranicz, K. Kaczmarek, W. Gaszyński. Wrocław 2012

Poniżej krótki film kampanii AED + TY = ŻYCIE.

Zobacz także

Brak komentarzy

Zostaw odpowiedź